– Czy to próba, za pomocą której chcesz określić swoje życie? – Ociec pochylił się ku niemu, a jego twarz rozświetlił wyraz, który wiele osób błędnie uznałoby za zadowolenie. – A może wolisz to odłożyć? .

- Tak - odparłem. Potem, zaczynając rozumieć, dodałem: - To niemożliwe.. - Wciąż żałujesz, że jej nie miałaś? - spytała.. .     - Czyżby.... Obudziłam się w ciemności.. Z tłumu poleciał kamień, dźwięknął o bruk. Za nim drugi, przelatując tuż nad ramieniem Geralta. Wiedźmin, wyprostowany, uniósł obie dłonie, wykonał nimi szybki gest. Tłum zaszumiał, kamienie poleciały gęściej, ale Znak odpychał je na boki - mijały cel chroniony niewidzialnym obłym pancerzem.. I omal tego nie zrobił- skomentowała Saphira.. — Używasz kluczyków. Otwierasz drzwi jak zwyczajni człowiek. I odjeżdżasz. Matt skrzywił się..